Blog naszacukrzyca.pl

Reklama

Glukometr nowej generacji! Sprawdź!

Diabetyk na lodzie

Andrzej choruje na cukrzycę od 5 lat, w firmie w której, go zwolniono pracował od ponad 10 lat. Powód jeden. Nie jest zbyt „bezpiecznym” pracownikiem dla firmy.

Wszyscy doskonale wiemy, że nie może być tak, że choroba staje się powodem do pozbycia się pracownika, dlatego też łatwo napisać z „powodu redukcji etatów”, bo kryzys, bo mniejsze zamówienia itp. W dzisiejszych czasach jednak firmy wolą mieć pracowników wielozadaniowych, dyspozycyjnych i bezproblemowych. Zostaje więc pytanie dlaczego skoro Andrzej był dobrym pracownikiem, teraz pomimo czasu jaki przepracował już wraz z cukrzycą został zwolniony?

Sytuacja na rynku pracy jaka jest każdy widzi i doskonale wie, że zdrowemu ciężko ją znaleźć a co dopiero choremu zwłaszcza na chorobę przewlekłą. Ostatnio gdy tydzień temu rozmawiałam z Andrzejem o jego życiu, o tym co planuje dalej, jak się czuje i jak jego cukrzyca, opowiadał mi również o trudach znalezienia nowej pracy. Powiedział mi wtedy wprost, że po prostu informacje o chorobie zostawi sobie samemu i nie będzie się nią dzielił z przyszłym ewentualnym pracodawcą, a już na pewno nie wspomni o niej na rozmowie kwalifikacyjnej czy podczas okresu próbnego. Andrzej ma rodzinę, dom do spłacenia itp. Zresztą pewnie podobnie jak większość z nas stara się żyć tak by do tego przysłowiowego pierwszego starczało. Na dzień dzisiejszy jest nadal bez pracy.

Dlaczego więc tak trudno znaleźć? Dlaczego więc tak łatwo pozbyć się niewygodnego pracownika? W przyrodzie gdy coś zaszwankuje zawsze odrzucane jest najsłabsze ogniwo. Widać jasno, że ta metoda stosowana jest również w świecie pracy. Tylko rekrutacja tych słabych ogniw, często jest nie do końca właściwie prowadzona. Dla szefa, co smutne, bardziej liczył się ktoś, kto nie ma tyle doświadczenia, zaparcia do pracy, niżeli pracownik doświadczony i oddany temu co robi, choć jak to niektórzy sądzą wybrakowany. Ciągle nadal pojawia się mit, że diabetyk to gorszy pracownik. Przecież wszyscy doskonale wiemy, że nasza słodkość nie jest przeciwwskazaniem do znacznej  większości zawodów.

Andrzej chodzi na rozmowy kwalifikacyjne, na razie nie znalazł nic. Podczas rozmów nie wspomina o chorobie za każdym razem. Sama jestem ciekawa jak dalej potoczą się jego losy i który wariant bycia- ujawnionym cukrzykiem czy ukrytym okaże się szczęśliwy.

Nikt nie chce być słabym ogniwem, tym bardziej na początku nowej  pracy zawodowej. Nikt z nas diabetyków nie chce „specjalnego” traktowania. Chcemy czuć się równi, mimo naszego słodkiego dodatku. Przecież każdy coś ma, cukrzyca nie jest ani wadą ani zaletą, nie powinno się nią kierować przy wyborze pracownika.

Marta Furmaniak

promo_774_120_px

 

  • Przemek

    Jakiej pracy szuka Andrzej ?

    • naszacukrzyca

      Marta – to pytanei do Ciebie…

  • Patrycja

    Wydaje mi się, że nie trzeba koniecznie mówić w pracy czy na rozmowie kwalifikacyjnej, że się ma cukrzycę. Nawet mówiąc o orzeczeniu o niepełnosprawności można powiedzieć o samym fakcie posiadania orzeczenia, a nie o chorobie. Oczywiście zależy to od rodzaju pracy. Jeżeli praca jest typowo biurowa, to po co mówić o cukrzycy? (Oczywiście można, ale nie ma żadnego ryzyka zdrowotnego, jeżeli się nie powie.) Ale jeżeli jest to praca np. w fabryce, to już lepiej powiedzieć, żeby mieć pozwolenie na np. możliwość odejścia od miejsca pracy w celu wypicia soku podczas hipoglikemii.